• twoalice.com

Tańcowała igła z... doktorem!

Zdrowy i atrakcyjny wygląd ma kluczowe znaczenie dla wielu z nas. Tak. Tak właśnie uważam, nie pytam. Nikt nie powie, że jest inaczej, niby to nie istotne, niby nie ważne..., ale każdy chciałby wyglądać co najmniej dobrze. Nie twierdzę, że dla innych, ale dla samej, samego siebie, tak po prostu. A poza tym jak wiemy idealna aparycja przekłada się nie tylko na nasze samopoczucie, ale i pewność siebie, a to z kolei znajduje odzwierciedlenie w naszym życiu osobistym, a nawet w zawodowym! Zatem siłownia i zdrowa dieta... No niby tak, ale nie zawsze to wystarczy, czasem musimy inaczej sobie pomóc, a szczególnie naszej skórze. I wtedy z odsieczą przychodzi nam medycyna estetyczna. Od razu podkreślę, że nie mam na myśli powiększania ust, plastyki piersi czy odsysania nadmiaru tłuszczu... Medycyna estetyczna to także dziedzina, która oferuje nam coraz to większe możliwości. Jakie? A chociażby takie, jak właśnie zachowanie jędrnej i młodej skóry. Na dłużej. A że starość nie radość, a młodość nie wieczność, postanowiłam i ja skorzystać z jej dobrodziejstw. Co wybrałam? Mezoterapię igłową. Brzmi groźnie i inwazyjnie, ale jak to często bywa nie taki diabeł straszny...

Mezoterapia to jeden z najpopularniejszych zabiegów anti-aging na świecie. Nic dziwnego, daje bowiem znacznie mocniejszy efekt, niż jakikolwiek kosmetyk. A wszystko dzięki zawartości dużego stężenia kwasu hialuronowego i glicerolu. To właśnie dzięki tym dwóm magicznym składnikom efekt nawilżenia i ujędrnienia skóry utrzymuje się na dłużej. Podczas jednego zabiegu mezoterapii pobudzamy skórę na dwa sposoby. Raz, drażniąc ją mechanicznie, dzięki czemu uruchamiamy proces przebudowy, a dwa, przez mikro nakłucia wprowadzamy w jej głąb czynniki aktywne. Ot, cała magia. I teraz jedno z najważniejszych o czym musimy pamiętać w tej magicznej sztuczce. Miejsce, a dokładnie właściwe miejsce, a co za tym idzie właściwe ręce którym powierzymy naszą skórę (w tym przypadku) twarzy. To naprawdę ważne, wiedza i doświadczenie są na wagę złota. Może ktoś powie, że jestem przewrażliwiona, ale przy takich zabiegach zawsze korzystam z usług placówek w których zabiegi wykonują lekarze medycyny estetycznej. Gabinety kosmetyczne służą innym celom. Ufam kosmetyczkom i kosmetologom, ale kiedy w grę wchodzi ingerencja w moje ciało przy użyciu środków medycznych, to jednak wybieram lekarza, który dobierze właściwy dla mnie, dla mojej skóry preparat, a uwierzcie, że jest ich całe mnóstwo, a w razie powikłań zawsze posłuży mi fachową wiedzą i pomocą. No tak mam i nikt nie przekona mnie do zmiany podejścia. Chcę mieć dobrze wykonany zabieg i cieszyć się jego efektami na dłużej, więc wybieram najlepszych i sprawdzonych. W przypadku mezoterapii lepiej trafić nie mogłam. Z polecenia koleżanki, posiłkując się opiniami z netu zdecydowałam się na dr Łukasza Preibisza i Jego klinikę Preibisz Skindoctors na warszawskim Gocławiu. Pan doktor to nie tylko fachowiec z wieloletnim doświadczeniem, ale także szalenie sympatyczny, otwarty i życzliwy człowiek, obdarzony sporym poczuciem humoru. To ważne, bo Pan doktor potrafi doskonale ujarzmić nasz strach i niepewność która towarzyszy nam przed zabiegiem. Ja już od pierwszych minut spotkania wiedziałam, że jestem we właściwych rękach! I tak już pozostało do końca mojej wizyty, ale po kolei...

Przed rozmową z Panem doktorem zostałam poproszona o wypełnienie ankiety dotyczącej mojego zdrowia, tego czego mi nie wolno, co mnie spotkało, co mi doskwiera, bądź nie, dokładnie odpowiedziałam na wszystkie wnikliwie pytania i po krótkim czasie oczekiwania zostałam zaproszona przez Pana doktora do gabinetu, jeszcze nie na zabieg, a konsultację. To na niej opowiedziałam o swoich problemach, spostrzeżeniach i pragnieniach. Następnie role się odwróciły i to Pan doktor przeszedł do oceny mojej skóry. Ja, jak pewnie każda kobieta, miałam co do siebie trochę zastrzeżeń i oczywiście pomysłów co chciałabym w sobie zmienić, poprawić, ale Pan doktor po dokładnym przyjrzeniu się bliżej mojej skórze szybko i skutecznie mnie z nich wyleczył, z większości :) Zatem poprzestałam na zabiegu mezoterapii bo przecież skutecznego nawilżenia i ujędrnienia nigdy dość.

Sam zabieg polega na serii mikro nakłuć. Dla niektórych pacjentek może to powodować dyskomfort w związku z towarzyszącym temu delikatnym bólem. Mamy zatem możliwość skorzystania ze znieczulenia całej twarzy. Ja zgodnie z sugestią Pana doktora z niego zrezygnowałam. I co? I Pan doktor miał rację. Dałam radę :) Niektóre miejsca nakłuć były praktycznie bezbolesne, inne odrobinę trochę mniej przyjemne, a samo nakłuwanie trwało krotko, może z 5 minut.

Jeśli jednak Wasz strach jest większy niż mój i zdecydujecie się na znieczulenie, to na pewno nie będziecie odczuwały żadnego dyskomfortu, jednak Wasza twarz będzie odrętwiała jeszcze przez jakiś czas. Uznałam więc, że to byłby dla mnie większy dyskomfort, ale co kto lubi :) Wróćmy do nakłuwania. W moim przypadku Pan doktor zdecydował na użycie preparatu Saypha Rich, austriackiej firmy CROMA. Preparat produkowany jest w Austrii w jednej z najnowocześniejszych tego typu fabryk na świecie.

Po zakończeniu serii mikro nakłuć doktor ponownie zdezynfekował moją twarz i nałożył kojącą maseczkę. To była prawdziwa ulga i przyjemność... i w takim błogim nastroju poleżałam kolejne minuty na wygodnym fotelu. Czas jednak szybko leci, maseczkę trzeba było zdjąć i spojrzeć prawdzie w oczy, a te dostrzegły w lusterku malutkie uwypuklenia, jak po ukąszeniu komara. Po kilku godzinach, tak jak obiecał Pan doktor nie było po nich śladu. Bez żadnych niespodzianek i powikłań, wszystko przebiegło doskonale, a moja skóra twarzy ma się jeszcze lepiej :)

Mezoterapia polecana jest osobom po 25 roku życia. Zabieg można wykonywać o każdej porze roku, niezależnie od płci i wieku. Tak, tak, panowie też są częstymi gośćmi :) Ponieważ jest to zabieg i jak przy każdym zabiegu, tak i w tym przypadku występują pewne przeciwskazania. Są nimi: ciąża, nowotwory, agresywne choroby autoimmunologiczne, cukrzyca typu 1, opryszczka, karmienie piersią, wirusowe, bakteryjne lub grzybicze choroby skóry. Oczywiście Pan doktor dokładnie Was o to wszytko wcześniej wypyta. Ja zapisuję mezoterapię Saypha RICH na listę moich obowiązkowych zabiegów. Warto przyjąć serię takich nakłuć dla jeszcze lepszych i trwalszych efektów, ale wszystkiego dowiecie się podczas konsultacji z Panem doktorem Łukaszem Preibiszem. To co? Może któregoś dnia spotkamy się w klinice Preibisz Skindoctors? Do zobaczenia!

#mezoterapia #mezoterapiaigłowa #medycynaestetyczna #medycyna #preibisz #klinikapreibisz #młodość #zabiegi #zabieg

3,082 wyświetlenia